Plan był prosty: przejechać się na lody nad Wisłę. Ona – trochę mniej wprawiona, ty – zielony z nadziei, że nie zabraknie jej sił.
Ale TTGO C3 PRO okazał się lepszym duetem niż nasze wspólne karaoke.
Siedzieliście obok siebie, ona na swoim, ty na swoim. Promień słońca, ścieżka wijąca się między drzewami, a wy – po prostu jedziecie. Żadnego „nie dam rady”, żadnego stania na poboczu. Akumulator 36V 20Ah (80 km na samej elektryce, 120 km z wspomaganiem) sprawił, że ona mogła cały czas korzystać z asysty, a ty – czuwać nad tempem.
Gdy dojechaliście do bulwarów, spojrzała na ciebie z uśmiechem: nawet się nie zmęczyłam. A ty pomyślałeś, że to właśnie jest luksus – mieć taką samą frajdę i żadnego z nas nie boli.
Stałyście przy poręczy, lody w ręce, a obok – dwa C3 PRO, które udowodniły, że najpiękniejsze trasy to te, które pokonuje się razem. Bez spiny. Bez podziału na lepszego i gorszego.
— Dystans się liczy, ale bateria – daje nam czas, żeby cieszyć się sobą.




